Pierwsza rzecz, jaka przychodzi na myśl przy wyborze nowiutkiego samochodu z salonu? Musi być ładny.

Nie wiem czy Wy też tak mieliście, ale dla mnie jego wygląd niezbyt rozważnie wskoczył na pierwsze miejsce. Miał zachwycać, cieszyć oko zarówno na zewnątrz, jak i w środku i posiadać te wszystkie wymyślne, jakże mi potrzebne mi bajery. Tylko, że są przecież inne ważne czynniki,o których powinniśmy pomyśleć na samym początku. No chyba, że chcemy sobie kupić wypasiony samochód, który będziemy garażować ze względu na zbyt cienki portfel?

A tak na poważnie, owszem, wygląd jest ważny. Bo jeśli kupujemy nowe wymarzone auto, to powinno ono spełniać nasze oczekiwania. Powinniśmy czuć się w nim dobrze i przyjemnie. Ale…

 

Nie tylko ładny, lecz i oszczędny!

Na rynku mamy całą gamę silników benzynowych, diesla, hybrydowych i elektrycznych. Dzięki zastosowaniu nowoczesnej technologii, wszystkie z nich zapewniają niskie spalanie lub niskie zużycie energii.

Kluczowe jednak jest to, by silnik dopasować do swoich potrzeb (zarówno finansowych, jak i użytkowych). Jeśli szukamy niedużego oszczędnego samochodu to z pewnością pomimo, że się nam podoba, nie wybierzemy Forda Mustanga z silnikiem 5,0l, a na przykład skromnego Forda Fieste o ekonomicznym motorze 1.0 EcoBost. Ja osobiście jestem posiadaczką samochodu marki Hyundai, decydując się na niego również postawiłam na niewielki silnik z turbo i po niespełna roku zdecydowanie mogę powiedzieć, że to był bardzo dobry wybór – zarówno spalanie, jak i moc samochodu są bardzo zadowalające. A dla tych, którzy obawiają się tak małego silnika już spieszę z wyjaśnieniem (poniższy tekst dotyczy wspomnianego wyżej Forda Fiesty:

Więcej mocy. Więcej wydajności. Więcej przyjemności z jazdy

Rewolucyjny 1-litrowy trzycylindrowy silnik benzynowy Ford EcoBoost zapewnia 140 KM mocy: to tyle, ile można oczekiwać po jego konwencjonalnym odpowiedniku o pojemności 1,6 l, przy niższym zużyciu paliwa oraz emisjach CO2 na poziomie zaledwie 120 g/km. Możesz także zdecydować się na 1,1-litrowy silnik benzynowy, który oferuje do 85 KM mocy i poziom emisji wynoszący tylko 101 g/km.

Ecoboost to rodzina silników benzynowych, produkowanych przez koncern Ford od 2009 roku, w innych markach oznaczenie tych silników jest jednak inne. Na przykład Hyundai przypisał sobie nazwę GDI, a VW oznaczył te silniki jako TSI... Wspólnym mianownikiem jest zdecydowanie TURBO,czyli turbosprężarka. Mówiąc najprostszym językiem jest to takie urządzenie które pomaga zwiększyć moc silnika zachowując jednocześnie niewielkie spalanie. I tak szczerze mówiąc, gdy zdecydowaliśmy się na zakup nowego auta – priorytetem był dla nas właśnie taki nowoczesny silnik Turbo, na szczęście rozwiązanie te jest bardzo powszechne, co nie ograniczyło mocno pola naszego wyboru.

Cóż więc więcej potrzeba przy założeniu, że chcemy kupić nieduży oszczędny samochód? Niewiele.  No chyba, że trochę tych bajerów, o których wcześniej wspomniałam.

Specjalne udogodnienia? Poproszę!

Mam tu na myśli nie tylko wizualne bajery, jak np. ładną tapicerkę, sportowe fotele czy dużą nowoczesną nawigację, ale również te ważniejsze dbające o nasze bezpieczeństwo.

Między innymi system monitorowania martwego pola, awaryjnego hamowania przed przeszkodą, ale również asystenta pasa ruchu, którego ja osobiście na wąskich odcinkach dróg ekspresowych uwielbiam.  Warto tutaj uwzględnić też system Auto-Start-Stop, zmniejszający zużycie paliwa w cyklu miejskim nawet o 10% – jeśli szukamy miejskiego oszczędnego auta będzie to strzał w 10-tkę!

oszczędny samochód

nowe auto

Ja już swoje marzenie spełniłam w zeszłym roku – WYGLĄD, WYGODA, BEZPIECZEŃSTWO, ale i małe spalanie cieszą mnie każdego dnia.  A Wy czym kierowaliście lub zamierzacie się kierować przy kupnie nowego samochodu? Zgadzacie się ze mną, że wygląd powinien iść w parze z oszczędnością? 

Author

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

1 Comment

Write A Comment