Lifestylowo, Refleksje

Jakimi ludźmi chciałbyś się otaczać? Potrafisz odpowiedzieć?

11 października 2017
błękitna koszula

Na wstępie pomyśl i powiedz mi proszę, jakimi ludźmi chciałbyś się otaczać? To dość ważne pytanie, na które chciałabym byś odpowiedział nie tylko mnie, ale również sobie. To pytanie, które być może wiele zmieni w Twoim życiu i postrzeganiu życia innych…

 

Jakimi ludźmi chciałbyś się otaczać?

 

Prawie każdy z Was odpowie pewnie,  że ceni sobie ludzi pozytywnych, uśmiechniętych i odnoszących sukcesy. Prawie każdy z Was stwierdzi, że chciałby żyć wśród szczęśliwych inspirujących go osób. Super. Tylko dlaczego w momencie, gdy na Waszej drodze staje właśnie taka osoba – podcinacie jej skrzydła?

 

Warto na chwilę przystanąć i pomyśleć…

 

Dlaczego?

 

 

Idealną odpowiedzią będzie zwykła zazdrość i egoizm. Bo z jakiej racji ktoś inny ma być szczęśliwy, skoro ja nie jestem? Dlaczego on lub ona ma mieć więcej farta skoro ja ciągle mam pecha… . Niestety ale takie myślenie zakrząta głowy większości osób. Mamy idealne wymówki na sukcesy innych ludzi, krytykujemy ich działania i robimy po złości. Uważam jednak, że nie tędy droga… Bo skoro pragniemy otaczać się inspirującymi nas szczęśliwymi ludźmi to dlaczego usiłujemy ściągnąć z ich twarzy każdy jeden uśmiech? Pozwólmy im doznawać szczęścia, a oni pozwolą na to również nam.

 

 

Gdy ktoś zyskuje – Ty niczego nie tracisz.

 

 

Tym bardziej zatem powody czyjegoś szczęścia nie powinny być powodami do Twojego nieszczęścia. To, że Asia poznała fajnego faceta nie znaczy przecież, że Ty zostaniesz starą panną; gdy sąsiad wygra w Lotto nie ujmie to Twojemu portfelowi,  a świetna figura Ani nie jest powodem do krytykowania, lecz czerpania motywacji!

 

Dlatego przestań się w końcu czepiać i mieszać swoimi brudnymi paluchami w szczęściu innych. Odbierając im uśmiech dobierasz go również sobie. …bo przecież przed chwilą powiedziałeś, że chciałbyś otaczać się szczęśliwymi, pozytywnymi ludźmi. Więc jak to w końcu jest?

 

Spodnie: H&M
Koszula: Sammy Dress
Buty: Skechers
Łańcuszek: Sotho
Bransoletka i Zegarek: DW

 

 

13

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. Karyn.pl

    18 października 2017 o 08:03 Odpowiedz

    Bardzo fajny zestaw na luzie i w świetnych odcieniach błękitu :* Super

    Buziaki:*
    http://www.karyn.pl

  2. emilia skucińska

    15 października 2017 o 14:30 Odpowiedz

    fajne buty

  3. Sylwia

    14 października 2017 o 12:56 Odpowiedz

    Ja na pewno chciałabym się otaczać ludźmi, którzy nie będą mnie oceniać i właśnie będą mnie podnosić i inspirować, zamiast podcinać mi skrzydła i dołować. To bardzo przykre, jak coś Ci się udaje, a druga osoba nagle zmienia do Ciebie podejście…

  4. Karolina

    13 października 2017 o 22:38 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy wpis, pozdrawiam 🙂

  5. Roksana

    12 października 2017 o 21:42 Odpowiedz

    Świetny wpis, a do tego bardzo ładna stylizacja ! Jestem na TAK 🙂

  6. Ela

    12 października 2017 o 15:18 Odpowiedz

    W zupełności zgadzam sie z wpisem 🙂 Pytanie co do looku – sketchersy masz na tyle wygodne ze nosisz je bez skarpetek ? Nie pomarzlas bez nich ? 🙂

    1. Amanda Niedrich

      12 października 2017 o 19:59 Odpowiedz

      Są skarpetki :D! ale stopki dlatego ich nie widać 🙂

  7. Agni

    12 października 2017 o 13:37 Odpowiedz

    Zawsze zdecydowanie lepiej otaczać się ludźmi uśmiechniętymi, spokojnymi… Ale tak mi się zdaje, że my już to mamy w genach, że z jednej strony chcemy tego kontaktu, a potem budzi się w nas zazdrość, zawiść, jakieś kompleksy. A już kobiety są mistrzyniami w takim nielogicznym postępowaniu 🙂

  8. Agnieszka

    12 października 2017 o 10:49 Odpowiedz

    Co do tekstu:
    Ja osobiście ciesze się z czyjś sukcesów, a nawet wspieram na tyle ile mogę!

    Co do stylizacji:
    Uwielbiam błękit na Tobie!

  9. alexanderkowo.pl

    12 października 2017 o 10:40 Odpowiedz

    Ale paznokcie 🙂

  10. Paulina Górska

    12 października 2017 o 10:36 Odpowiedz

    Tekst „Gdy ktoś zyskuje – Ty niczego nie tracisz.” jak najbardziej w punkt! Muszę przyznać, że sama czasami daję się ponieść zazdrości o czyjeś sukcesy, ale po co? Co mi to da? Powinnam raczej zebrać się w sobie i zawalczyć o to, abym i ja mogła cieszyć się z własnych osiągnięć, prawda?
    Świetny tekst! 🙂

  11. Aleksandra

    12 października 2017 o 08:40 Odpowiedz

    świetna całość 🙂 wyglądasz rewelacyjnie

    a wpis.. cóż.. daje do myślenia..

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl