Parentingowo, Refleksje

Być jak Anna Lewandowska?

19 czerwca 2017
mama bez makijażu

Zauważyliście, że hejt pada najczęściej na uśmiechnięte, zaradne i zadbane osoby? Żałosne wręcz. Ludzie zamiast inspirować się osobami, którzy uchodzą dla wielu za przykład – wolą zbesztać, opluć i wbić w ich plecy nóż. Zamiast cieszyć się szczęściem innych, czerpać inspirację i budować swą motywację –  hejtują, krytykują i wymądrzają się. A wiecie dlaczego? Bo nie chce im się podnieść dupy z kanapy i zrobić czegoś fajnego również ze swoim życiem.


BYĆ JAK ANNA LEWANDOWSKA?

I może „być jak Anna Lewandowska” to słowa zbyt mocne i jednoznaczna, ale… trzymajmy się dziś tego właśnie przykładu.


Ani Lewandowskiej ludzie wdrapaliby najchętniej oczy. Może i ma łatwiej niż większość – kasa w dzisiejszych czasach jest olbrzymim ułatwieniem – ale ma również coś bezcennego, co może narodzić się w każdej z nas. Ania jest mi zupełnie obojętna, ani jej nie krytykuje, ani nie faworyzuje, ale bez wątpienia jest osobą, z której pod wieloma względami warto brać przykład. Zaraża pozytywną energią i pokazuje, że macierzyństwo nie musi odebrać nam „własnego życia”.

 

Wiele jakże mądrych (czyt. najmądrzejszych) matek polek siedzi w swoich rozciągniętych poplamionych dresach, popija zimną już kawę czy herbatę i hejtuje… Zawzięcie wystukuje na klawiaturze obraźliwe słowa skierowane wprost do nieco bardziej zaradnych i szczęśliwych osób.

 

Szlag by to je przecież, jak one mogą?! Mają kasę to sobie chudną i zdrowo jedzą,  bo przecież kogo normalnego stać na własnego trenera personalnego?! Mają rodzinę, dziadków, ciocie – a my przecież nie mamy do pomocy nikogo. Mąż pracuje i musimy same wychowywać dzieci, gotować obiady, sprzątać. I jak niby mamy wyglądać dobrze? Przecież jesteśmy zmęczone, wstajemy w nocy do naszych dzieci,  a w dzień mamy inne ważne obowiązki.  Nie mamy nianiek i opiekunek, jak one. Same musimy sobie radzić z tym wszystkim. Czasem nie ma czasu na prysznic czy umycie włosów, a co dopiero na sport?!

Jak czytam takie i podobne wypowiedzi to uwierzcie mi – gotuje się we mnie tak bardzo, a zarazem chce mi się śmiać. Najmądrzejsze te mają czas, by przejrzeć pudelka, napisać dobijającą krytykę i jeszcze zawzięcie bronić swojego bezsensownego zdania. A nie mają czasu na to, by nałożyć na buzię krem czy zrobić 10 pajacyków. W głębi duszy chciałyby być jak Anna Lewandowska; zazdroszczą jej energii, sił i tego, że Ania może liczyć na pomoc innych ludzi, ale nie zdają sobie sprawy z tego, że krytykowanie zamiast przybliżać do szczęśliwego życia – oddala od niego.

 

być jak anna lewandowska

MOIM ZDANIEM

Moim zdaniem żadna z kobiet, która została mamą nie powinna zapominać o sobie, bo nasze szczęście jest równie ważne w całej tej relacji, jak szczęście naszych dzieci czy męża. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko, a taka zrzędząca za przeproszeniem krowa, wcale nie wpływa na nasze pociechy pozytywnie.

Ja idealnie rozumiem, że różne są sytuacje, figury i dzieci. Ale jestem zdania, że jeśli się chce to się da. Tak naprawdę to właśnie nasze wewnętrzne chęci mają lub mogą mieć największe znaczenie dla szczęśliwego macierzyństwa. Oczywiście, że można płaszczyć dupę i krytykować te lepsze, bardziej idealne i lepiej zorganizowane mamy – ale można też czerpać z nich motywację i CHCIEĆ COŚ ZMIENIĆ. Nie na pokaz, nie dla kogoś  a dla samej siebie!

 

Tłumaczenie nie mam czasu, pieniędzy czy jestem zmęczona to nic nadzwyczajnego. Ja też padam czasem ze zmęczenia a jednak wiem, że popołudniowa drzemka zmęczy mnie jeszcze bardziej. Mnie również brakuje często czasu, a doba wydaje się być za krótka, ale jednak moje dni są wypełnione po brzegi czymś, z czego czerpię satysfakcję. I choć nie śpię na pieniądzach – mam trenera personalnego, bo 150zł za półtorej miesiąca spersonalizowane diety i treningu to nie jest majątek. Nie zawsze mam czas by się pomalować i nie zawsze moje włosy pachną świeżością, ale nie bluzgam z tego powodu innych, lepiej ode mnie wyglądających mam!

Jasne, że bywa ciężko, bo macierzyństwo to nie zawsze sielanka. Zwłaszcza podwójne jak w moim przypadku czy nawet potrójne. Ale marudzenie i użalanie się nad sobą w niczym nie pomoże, poważnie.  Tu nie chodzi o to by zrzucić 20kg w parę dni czy tygodni, ale o to,  by coś w tym kierunku zrobić. Nie chodzi też o to żeby udawać, że wszystko jest idealne i proste, bo rzadko takie przecież jest, a o to, aby nauczyć się być szczęśliwą mamą… .

 

 

Dlatego mamy moje kochane, zamiast z zazdrości krytykować – BIERZCIE PRZYKŁAD. Bycie mamą to nie niewolnictwo. Dzieci są bardzo ważne, ale pamiętajcie, że nasze samopoczucie w dużym stopniu się na nie przekłada.

Jeśli będziemy tylko narzekać, hejtować i demotywować inne mamy – nie zaznamy lepszego jutra. Lepsze życie czeka nas tylko w momencie, gdy wyrzucimy z siebie zawiść i nauczymy się czerpać inspirację z osób, którym obrywa się za to, że są szczęśliwe. Czy ja chciałabym być jak Anna Lewandowska? Niezupełnie, ale jestem zdania, że jest matką, która powinna motywować, a nie demotywować inne kobiety.

 

 

zielona parka

daniel wellington kod rabatowy

mama

BLUZKA: SheIn    SPODENKI: SheIn   KURTKA: Reserved    TOREBKA: Sammydress    Buty: Skechers

ZEGAREK I BRANSOLETKA: Daniel Wellington


Łapcie 15%-owy kod zniżkowy: DW_amanda* na zakupy na www.danielwellington.com/pl.

 

A Ty co myślisz?

Uważasz, że propagowanie szczęśliwego macierzyństwa to zło czy może jesteś zdania, że to świetna dawka motywacji dla innych mam?

 

 

0

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. Krzysio

    24 czerwca 2017 o 19:30 Odpowiedz

    Ja nie chcę być nikim wolee być sobą 🙂

  2. Jak pięknie być kobietą

    24 czerwca 2017 o 15:52 Odpowiedz

    Ja zdecydowanie bardziej wolę Annę Lewandowską niż Ewę Chodakowską. Ania jest pracowitą osobą, osiągała już sukcesy, zanim wyszła za mąż, więc nie do końca wszystko zawdzięcza mężowi, jak to sugerują niektórzy Teraz jest na nią duża nagonka, że wpędza młode matki w kompleksy, bo ma świetną figurę – ludzie powinni się wstydzić pisząc coś takiego. Nie dziwię się, sama mam kompleksy, jak patrzę na Lewandowską, ale jej ta świetna figura z nieba nie spadła. Ciężko pracuje, by ją utrzymać i pielęgnować. Ja tego nie robię, więc mogę mieć pretensję tylko do siebie.

  3. Agnieszka Wodecka

    24 czerwca 2017 o 14:54 Odpowiedz

    Bo prawda jest taka, że ludzie są wredni, może nie wszyscy i nie zawsze ale jednak gdzieś się tacy znajdą. Zazdroszczą i wyśmiewają choć sami nic nie robią. Dlatego nie ważne kim się jest i co się ma warto brać się za siebie i przestać zazdrościć innym 😉

  4. pudernik

    23 czerwca 2017 o 21:11 Odpowiedz

    Piękny i mądry wpis 🙂
    Jak się chce, to się wszystko da! Można pogodzić spacery, marsze, ćwiczenia z opieką nad dzieckiem.
    Świetne zdjęcia !

  5. Julia

    22 czerwca 2017 o 20:31 Odpowiedz

    Mówiąc szczerze Ania czy inne osoby publiczne mnie nie interesują. Zupełnie. Za to śliczny outfit!

  6. roksana

    22 czerwca 2017 o 14:45 Odpowiedz

    Nie sledze nikogo , nie wzoruje sie. Jestem soba i robie wszystko wg siebie 🙂

  7. Miszmaszemi

    21 czerwca 2017 o 16:43 Odpowiedz

    Ja nie muszę być jak Anna Lewandowska. Lewandowska jest mi obojetna osoba , nie sledze w ogile jej losow bo mnie to nie interesuje i nie jest dla mnie osoba w zaden sposob intrygujaca. Wolę być sobą bo mam świetne życie. Dbam o siebie caly czas mimo, że urodzilam dwojke dzieci uwazam , ze wygladam tak samo jak 10 lat temu przed porodami.

  8. Adrianna

    21 czerwca 2017 o 14:40 Odpowiedz

    Świetna stylizacja

  9. Irmina

    21 czerwca 2017 o 09:01 Odpowiedz

    Mam już dość tych Lewandowskich. Nie śledzę ich profili, a wiem więcej niż bym chciała. Super ze jest trenerem i pomaga kobietą, ale zatem po co kradnie szampony w tv

  10. Irmina

    21 czerwca 2017 o 08:57 Odpowiedz

    A ja już mam dość Lewandowskim i jego i jej. Wszędzie ich pełno. Nie śledzę ich profili a wiem więcej noz bym chciała. Dla mnie to żaden sukces jej powrót do figury sprzed ciąży. Ja po pierwszej ciąży już po tygodniu wazylam tyle co przed, a po drugiej miesiąc mi to zajęło. Jest trenerem i super, to po co jeszcze kradnie szampony w tv.

  11. DobrulBloguje

    20 czerwca 2017 o 16:18 Odpowiedz

    Zazdrosne i nieszczęśliwe osoby potrafią wylać ogromne ilości jadu. Niestety…

  12. czarymarty

    20 czerwca 2017 o 15:17 Odpowiedz

    a ja chyba nie mam już ochoty rozmiawac na temat Lewandowskiej.
    za chwilę wyskoczy z mojej lodówki

  13. Marina

    20 czerwca 2017 o 14:40 Odpowiedz

    Nie jestem matką (jeszcze), ale też mam obowiązki i też, doba jest za krótka…i padam ze zmęczenia również…ALE
    Też uważam, że krytykowanie kogoś i porównywanie się z kimś jest kompletnym bezsensem…
    Każdy z nas ma swoje życie, swoje ciało i swoje zasady! Życie jest jedno i nie da się je przeżyć 2 razy, więc trzeba po prostu zapytać się samego siebie, czy właśnie tak ma to nasze życie wyglądać? Jeżeli odpowiedz brzmi – TAK, to ok. Jeżeli natomiast – NIE, to trzeba pomyśleć dlaczego tak jest i jak można to zmienić;)

  14. Agnieszka Piórczyńska

    20 czerwca 2017 o 14:33 Odpowiedz

    To chyba tylko i wyłącznie ZAZDROŚĆ Z LENISTWA!
    Ania doszła do wszystkiego sama może i z pomocą męża, ale CO Z TEGO! Niech korzysta z życia :).
    Te mamuśki co zazdroszczą mają czas na portale plotkarskie czy tez obsmarowywanie innych a mogłyby w tym czasie zadbać o SIEBIE. 😀
    Ale jak dobrze NAM wiadomo lepiej narzekać niż robić 😀
    Co do stylizacji park bardzo mi się podoba i będzie idealna na wiosnę i na lato i na jesień, z resztą na cały rok 😀 !

  15. Alkar

    20 czerwca 2017 o 13:30 Odpowiedz

    Chyba każdy ma w swoim otoczeniu taką Lewandowską, którą niby lubi, ale za plecami obgaduje, czego to ona nie zrobiła, jak to ona się nie zachowuje. Bo tu jej się udało, bo tu dobrze wyszła za mąż. Taka jest prawda, ludzie są leniwi, a tłumaczą swoje lenistwo właśnie hejtami, które argumentują „bo tak”.

  16. izabela borkowska

    20 czerwca 2017 o 11:16 Odpowiedz

    Jestem mamą dwóch ślicznych córeczek staram się dojść do formy 3 miesiące temu urodziłam i już mało brakuje do wagi sprzed ciąży. jeszcze tylko 5 kg zostalo 🙂 hi hi

  17. pa2ul

    20 czerwca 2017 o 09:28 Odpowiedz

    trochę to wszystko nie idzie w tą stronę, ale faktycznie – jak ktoś o siebie dba to jest szykanowany, ale zapewne tylko z zazdrości, bo ktoś ruszył dupsko i zaczął coś ze sobą robić 😉

  18. Zuzka

    20 czerwca 2017 o 09:23 Odpowiedz

    Torebka bardzi mi się podoba.
    Jeśli chodzi o dbanie o siebie po ciązy to zastanawiam się czemu kobiety tego nie robią- coraz więcej na ulicy zaniedbanych kobiet z wózkami. Ja już w szpitalu miałam umytą buzię i nalożony krem a przy wyjsciu podkreslone oko.

  19. Patrissa

    20 czerwca 2017 o 09:14 Odpowiedz

    torebka <3 Na pewno należą jej się pokłony za to co robi; za wytrwałość i pracę. Fakt pokazuje, że macierzyństwo nie musi odbierać paski i zamykać nas w czterech ścianach. Nienawidzę leniwych ludzi, którzy ciągle narzekają, a nie robią nic by to zmienić. Z drugiej strony denerwuje mnie ten cały medialny szum- macierzyństwo jest cudowne- ale ja wolałabym większość tych chwil zostawić dla mnie i mojego M.
    Lewandowska ma pewnie pomoc wielu opiekunek, a z drugiej strony- ile 'normalnych' kobiet ma mamy, siostry po ręką, korzysta z ich pomocy, a siedzi cały dzień i nic nie robi? Niech każda robi jak uważa, a uśmiech i pozytywne nastawienie tylko pomogą nam w codziennym życiu 🙂

  20. Dagmara Sen

    19 czerwca 2017 o 22:42 Odpowiedz

    Pieniądze pieniędzmi, ale czas na pisanie wrednych komentarzy można przeznaczyc na przysiady. Łatwiej jeść chipsy i złościć się, że nie ma się siły przyrządzić zdrowej kolacji.
    Ale to trochę też tak, że jak nam w życiu nie wychodzi to nieraz jesteśmy źli na wszystko, taka ludzka psychika. Dobrze zrozumieć w porę, że swoim myśleniem przyciągamy wydarzenia, dobre, złe, ciekawe i nudne.

  21. Turkusowa

    19 czerwca 2017 o 22:12 Odpowiedz

    Ja przede wszystkim uważam, że Ania od dawna dość intensywnie ćwiczyła a przez to jej mięśnie były w lepszym stanie po ciąży niż niejednej z mam. I to jest bardzo ważny powód, dlaczego teraz Ania wygląda tak, jak wygląda :-). Nie da się zrzucić 20 kg w tydzień. Nie da się w dwa tygodnie wytrenować coś, co było trenowane przez lata. Każdy z nas powinien robić to, co mu się podoba i w czym jest dobry. Ania jest dobra w ćwiczeniach. Ktoś inny świetnie pisze a ktoś jeszcze inny jest świetnym logistykiem 🙂

  22. Zołza z kitką

    19 czerwca 2017 o 22:11 Odpowiedz

    Bo właśnie na tym polega nasz problem – jesteśmy zawistni. Nawet nie, że zazdrościmy – nas po prostu boli cudze szczęście, gryzie nasz czyjś sukces.

    Sama podziwiam takie osoby, jak Ania Lewandowska. I zupełnie nie rozumiem fali hejtu, która zalała ją w ostatnich tygodnia z powodu „zbyt dobrego wyglądu po ciąży”. Bo tak naprawdę, to kto wszystkim narzekającym marudom zabronił być fit w czasie ciąży? Do tego nie trzeba mieć milionów na koncie, a wyłącznie dobre chęci – Youtube jest przecież platformą całkowicie darmową. Podobnie z odżywianiem – czasami wystarczy odstawić cukier czy węglowodany, nie trzeba wydawać fortuny na dziale bio/fit/organic.

    🙂

  23. Agnieszka

    19 czerwca 2017 o 21:25 Odpowiedz

    Mamą nie jestem, ale zgadzam się z Tobą. Zamiast marudzić, trzeba w końcu wziąć się do roboty albo zaakceptować rzeczywistość.

  24. style-of-secret

    19 czerwca 2017 o 21:17 Odpowiedz

    Bardzo mądry temat poruszyłaś kochana! 😀
    ludzie jak widzą, że ktoś jest szczęśliwy, że układa mu się w życiu, to nie potrafią tego zdzierżyć, on razu wbijają taką szpilę, jakby sami nie mogli dążyć do tego, by tak samo było u nich, bo przecież kto im broni :/ ja zawsze powtarzam, że dla chcącego nic trudnego, wystarczy tylko wziąć dupę w kroki i podjąć jakieś działania, a nie siedzieć w domu i czekać na oklaski :/

    Noooooo amen 😉

  25. Sylwia

    19 czerwca 2017 o 19:52 Odpowiedz

    Nie mam nic do Ani, ale też nie jestem jej fanką. Jest mi obojętna. Jednak nie podoba mi się właśnie to, że ludzie jej wszystkiego zazdroszczą. Czy to aż takie trudne? Znam wiele mam, które są zaradne. O! Przykładowo moja koleżanka z roku. Matka trójki, teraz już czwórki malutkich dzieci, prowadzi swoją firmę, studiuje zaocznie, zawsze jest zadbana, pełna energii i wigoru, którymi wręcz ZARAŻA innych. Dla mnie ona jest jak właśnie taka Lewandowska, bo pokazuje że MOŻNA i da się! Kurde no tyle dzieci mieć na głowie i daje sobie ze wszystkim znakomicie radę, więc te najmądrzejsze matki, które jak to dobrze ujęłaś – jednak mają czas na pudelki i wylewanie swoich żalów w postaci hejtów i uprzykrzaniu życia innym, tym którzy sobie dają świetnie radę – powinny wziąć się w garść! Nie użalać się nad sobą tyle… Przecież to odbiera całą radość z życia 🙁

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl