Urodowo

Fake Bake Flawless Darker – piękna i zdrowa opalenizna bez smug i zacieków? TAK!

15 maja 2017
fake bake opinie

Prawie każda z nas marzy o pięknej, zdrowej i długotrwałej opaleniźnie. I choć na rynku jest cała masa opalających nas sztucznie produktów, tak szczerze mówiąc mało które są godne uwagi… . Mnie jednak udało się trafić na samoopalacz idealny. Taki, którego na mojej toaletce zabraknąć już nie może. Poznajcie Fake Bake Flawless Darker! A na końcu wpisu… niespodzianka – kod rabatowy!

 

Fake Bake Flawless Darker 149zł/170ml (-15% na hasło: xavilove)

To idealny produkt dla osób, które pragną ciemnej opalenizny. Samoopalacz ten zawiera najwyższe stężenie trzech składników opalających, charakterystycznych dla firmy Fake Bake, które działają na wszystkie rodzaje skóry.  Uwielbiany przez klientów na całym świecie za łatwość stosowania i szybko schnącą formułę, preparat Flawless DARKER ma również wspaniały tropikalny zapach, rękawiczki jednorazowe i profesjonalną rękawicę do nakładania preparatu.

Rodzaj skóry: normalna, tłusta, sucha

Typ karnacji: średnia, ciemna

Rekomendowany czas trzymania produktu na skórze: 6-8h
Nie zawiera parabenów.      
W zestawie profesjonalna rękawica do aplikacji o wartości 24,60zł.
W zestawie rękawiczki wielorazowego użytku.

Zawsze sceptycznie podchodziłam do tego rodzaju kosmetyków. Nasłuchałam się, że zostawiają plamy, brudzą ubrania i strasznie śmierdzą… Od czasu do czasu używałam zatem balsamów brązujących, ale ich minimalny efekt nie zaspokajał moich potrzeb. Solarium lubię – ale średnio mam na nie czas to po pierwsze, a po drugie – szkoda mi pieniędzy na tego rodzaju przyjemności. Postanowiłam więc wypróbować czegoś nowego i skuszona pozytywnymi opiniami zakupiłam samoopalacz Fake Bake Flawless Darker.

 

MOJA OPINIA

Samoopalacz przyszedł do mnie w eleganckim kartoniku o tej samej szacie graficznej, co na buteleczce. Zestaw zawierał również profesjonalną rękawicę do aplikacji, jak i rękawiczki wielorazowego użytku. Rękawiczki, jak rękawiczki, ale rękawica powinna być moim zdaniem zaprojektowana nieco inaczej – niejednokrotnie widziałam na filmikach rękawice, które wewnątrz są obszyte specjalną folią, która chroni od zabrudzeń.

Fake Bake Flawless Darker to płyn opalający o kokosowym przyjemnym zapachu. Warto też wspomnieć o tym, że tradycyjny do tego typu produktów smrodek jest słabo wyczuwalny nawet po aplikacji, co bardzo mnie cieszy, bo specyficznej woni samoopalaczy wręcz nie znoszę!

 

Sama aplikacja (koniecznie poprzedzona peelingiem ciała) jest niezwykle prosta, a efekty widoczne momentalnie. I choć producent zaleca, by po 6-8 godzinach produkt ze skóry zmyć – spokojnie można funkcjonować z nim na ciele bezpośrednio po aplikacji, ponieważ nie zauważyłam aby brudził ubrania lub też się ścierał. Dodatkowo dzięki szybkoschnącej formule nie czujemy żadnego dyskomfortu w postaci tłustego lub lepkiego ciała. Minusem aplikacji może być brudna łazienka – ciemnobrązowy płyn podczas rozpylania nie trafia tylko nasze ciało lub rękawice, a również w pobliskie okolice. Na szczęście produkt z moich białych kafelek zmywa się momentalnie.

Po pierwszym prysznicu woda jest zabarwiona na pomarańczowo, a mocno opalona skóra robi się minimalnie jaśniejsza. Wtedy też znikają ewentualnie powstałe smugi czy plamy, co raczej i tak się nie zdarza – chyba, że rozpylimy produkt bezpośrednio na ciało ze zbyt bliskiej odległości.

 

Brązowy odcień utrzymuje się na skórze około tygodnia schodząc stopniowo i bardzo równomiernie. Jeśli wolimy jednak dość intensywną opaleniznę, konieczne będzie stosowanie samoopalacza 2 razy w tygodniu.

fake bake flawless darker

najlepszy samoopalacz

fake bake efekty

Czy zakupię Fake Bake Flawless Darker ponownie?

TAK i to beż żadnych wątpliwości. Mimo, że cena tego samoopalacza nie jest mała – efekty idealnie ją rekompensują. Efekty i jakość, bo to dzięki niej moje ciało wygląda zdrowo i jest pozbawione wszelkich plam i zacieków. Jedyne na co  musimy uważać to kolana czy też łokcie – w miejsca te powinniśmy zaaplikować mniej produktu, a zanim to zrobimy – nałożyć na nie jakikolwiek nawilżający balsam. Także serdecznie zachęcam Was do zakupu tego cuda!

 

I mimo, że nie jest to wpis sponsorowany  – udało mi się załatwić dla Was zniżkę w wysokości 15% na zakupy w www.fakebake.pl – wystarczy przy zamówieniu podać hasło : xavilove . Kod jest ważny do końca tego miesiąca, tj. maj 2017r.

 

0

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. Cleo

    24 maja 2017 o 18:50 Odpowiedz

    O kurczę !! SŁYSZAŁAM ŻE DZIAŁA ALE NIE ŻE AŻ TAK!:) <3<3
    Skuszę się jak nic<3

  2. izabela borkowska

    24 maja 2017 o 13:15 Odpowiedz

    Jejku jaka różnica ! Cudowny jest muszę go wypróbować !
    Zapraszam do mnie

  3. Kosmetyki Lirene - cytrusowe nowości w mojej kosmetyczce - XaviLove

    24 maja 2017 o 00:04 Odpowiedz

    […] idealnym dopełnieniem i utrwaleniem opalenizny uzyskanej dzięki Fake Bake, o której pisałam tutaj. […]

  4. pudernik

    21 maja 2017 o 08:20 Odpowiedz

    O jaaa <3 mega różnica! Lubię to! Miałam z tej firmy samoopalacz, ale jakiś inny, brązowy taki i też byłam zadowolona 🙂

  5. Adriana Style

    18 maja 2017 o 22:18 Odpowiedz

    Gdzieś już słyszałam o tym produkcie, był bardzo zachwalany. Efekt faktycznie świetny http://www.adriana-style.com

  6. Dorota

    18 maja 2017 o 12:05 Odpowiedz

    Wow nie sadzilam, ze mozna gdzies zdobyc az tak dobre samoopalacze!

  7. Nazywamsiemilena

    18 maja 2017 o 10:19 Odpowiedz

    Naprawdę jest efekt, o coś takiego właśnie mi chodzi 🙂 Produkt ma swoją cenę ale chyba warto

  8. PAULYENN

    16 maja 2017 o 22:39 Odpowiedz

    Produkt zapowiada się całkiem fajnie, jednak bałabym się aplikacji.. Nie lubię efektu plam opalenizny na ciele.. 🙂

    1. Amanda Niedrich

      16 maja 2017 o 23:16 Odpowiedz

      Ten produkt naprawdę nie robi plam, dlatego też to pokochałam 🙂

  9. mrs.mummy2be

    16 maja 2017 o 18:52 Odpowiedz

    Tak strasznie żałuję że zapomniałam o tym kosmetyku a w niedziele komunia… Prognozy zapowiadają że jednak będę eksponować nogi, które po zimie zapomniały czym jest kolor. Korzystałam z jego dobrodziejstwa tego produktu w zeszłym roku ale dobrze, skorzystam z rabatu i kupię żeby był 🙂

  10. MADAME LIPSTICK

    16 maja 2017 o 15:18 Odpowiedz

    Super efekt! 🙂 Ja używam Vita Liberata.

  11. Coconeyla

    16 maja 2017 o 14:40 Odpowiedz

    Ojej produkt zapowiada się bardzo fajnie. Sama ostatnio zastanawiałam się nad zakupem samoopolacza i teraz już to poważnie rozważam. Pozdrawiam!

  12. balaczka

    16 maja 2017 o 12:45 Odpowiedz

    Mam go, jest rewelacyjny, bardzo lubię! 🙂

    pozdrawiam;*

  13. Monika

    15 maja 2017 o 20:38 Odpowiedz

    Ciekawe gdzie go u mnie znajde, musze poszukac 🙂

    1. Amanda Niedrich

      16 maja 2017 o 07:59 Odpowiedz

      Chyba tylko online 🙂 na stronie producenta

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl