Nie wiem jak Ty, ale ja nienawidzę sprzątać w rękawiczkach. Mycie naczyń, podłóg czy robienie czegokolwiek z gumowymi (nie)przyjaciółkami doprowadza mnie wręcz do wściekłości. Odkąd wróciłam do pracy w ruch poszły nieco silniejsze środki czystości niż w domu, a skóra moich dłoni zaczęła wręcz szczypać, swędzieć i niczym nie potrafiłam zwalczyć uczucia tego ściągnięcia i suchości. Dzięki Bogu – do pewnego momentu.

 

 

EMOLIENTOWY KREM BARIEROWY DO TWARZY I CIAŁA ok 20zł/75ml

Zapobiegający szorstkości skóry i podrażnieniom
• 92% łagodzi podrażnienia
• 92% redukuje objawy szorstkości

Wskazania:
Polecany do codziennej pielęgnacji wrażliwej, suchej, bardzo suchej oraz skłonnej do podrażnień i reakcji alergicznych skóry twarzy i ciała. Zalecany również do ochrony skóry przed czynnikami zewnętrznymi (mróz, wiatr, suche powietrze, substancje drażniące), na skutek których skóra staje się szorstka, podrażniona, łatwo ulega mikrouszkodzeniom lub objawia się wypryskiem kontaktowym (w okolicach rąk, łokci, twarzy, kolan). Do stosowania również profilaktycznie, dla zdrowej skóry, w celu zapobiegania suchości oraz zminimalizowania ryzyka powstania, nasilenia i nawrotów objawów atopowego zapalenia skóry. Bez ograniczeń wiekowych.

 

Naprzeciw moim problemom i zmaganiom z nawilżeniem skóry dłoni, wkroczył emolientowy krem barierowy od Emotopic. I choć nie jest to krem typowo do rąk, ja właśnie za taki sobie go obrałam. Efekty? Przede wszystkim ulga. Niesamowita ulga, która sprawia, że ściągnięta skóra jakby ściągnięta być przestaje. Krem jest pozbawiony zapachu i posiada bardzo fajną konsystencję. Jest gęsty, ale mimo to rozprowadza się idealnie. Pozostawia skórę lekko natłuszczoną, ale nie klejącą, a uczucie suchości, jak i swędzenie znikają momentalnie od razu po zastosowaniu. Stan moich dłoni owszem – poprawił się, ale nie jest to efekt długotrwały. Kem sprawia mi niesamowitą ulgę po powrocie z pracy, ale nie zabezpiecza skóry moich dłoni przed kolejnym zetknięciem się z detergentami, co oznacza, że muszę stosować go regularnie. Nie mam mu jednak tego za złe, ponieważ środki, jakich używam są naprawdę silne, a żaden inny krem z tych, które posiadam – nie sprawdza się tak dobrze, jak opisany przeze mnie emolientowy krem barierowy od EMOTOPIC. To on jako jedyny hamuje swędzenie, pieczenie i radzi sobie z suchością moich dłoni.

 

SKUTECZNOŚĆ:
• 92% odżywia i natłuszcza skórę
• 92% łagodzi podrażnienia i koi skórę
• 92% redukuje objawy szorstkości skóry
• 83% zapobiega nasileniu się suchości i łuszczenia skóry

 

 

Author

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

12 komentarzy

  1. Też nie lubię sprzatać w rękawiczkach ale moje dłonie jakoś zbytnio na tym nie cierpią. Miałam ten krem ale zużył go mój mąż na zimę do twarzy jako ochrona przed mrozem i był zadowolony

  2. wiesz, nigdy nie używałam tego kremu. Ale chyba przydałby mi się taki. Ostatnio mam niesamowicie suche dłonie. Podejrzewam, że to przez to, że jest już na tyle ciepło, że „wypakowałam” z torebki rękawiczki, a jednak temperatura i ogólne warunki atmosferyczne skórze nie sprzyjają. A w dodatku, sprzątając w domu nigdy nie pamiętam o zakładaniu rękawiczek :/ a potem kończy się to tak, że skóra na dłoniach wręcz boli…

  3. Gdzie mogę kupić ten kremik ? Nie wiem jak to się stało ale nie odkryłam tej serii. A podobnie jak ty niecierpię suchej skóry na dłoniach.

Write A Comment