Urodowo

Naturalnie wygładzające serum Resibo- CZY WARTO KUPIĆ?

31 stycznia 2017

Coraz więcej osób poszukuje na rynku naturalnych kosmetyków, których zrównoważone i starannie dobrane składniki odpowiednio zadbają o ich skórę. Polska bez wątpienia może pochwalić się sporą ilością takich marek, ale ja chcę poznać Was dziś z konkretną, którą odkryłam tak naprawdę dzięki Natalii Siwiec. Było to kilka miesięcy temu, gdy Natalia wrzuciła na swojego facebooka zdjęcie pewnego magicznego olejku…

 

 

SERUM RESIBO (kupisz tutaj)

RESIBO wyróżnia się organicznymi, zdrowymi kosmetykami, które odziane w najładniejsze z możliwych ubranek trafiają w nasze ręce i cieszą oko. Opakowania ewidentnie kojarzą się z naturą; są minimalistycznie piękne i z całą pewnością mogą stać się ozdobą naszej toaletki. Marka obrała sobie za cel wysoką skuteczność kosmetyków, które powstają w zgodzie z przyrodą zachowując równocześnie swoje naturalne walory.

Wszystko ładnie i pięknie, ale czy działanie ich kosmetyków jest równie dobre jak pierwsze wrażenie?  Opis zdecydowanie zachęca, opakowanie tym bardziej, ale przejdźmy do konkretów.

 

Marka Resibo sprezentowała mi w ramach recenzji ten magiczny olejek, o którym wspomniałam na samym początku, jest to Naturalnie wygładzające serum Resibo . Nie ukrywam, że moje oczekiwania względem niego były bardzo wysokie. Produkt naturalny, nietani, polecany przez celebrytki i dobrze wypromowany w mediach może być produktem albo idealnym albo przereklamowanym,  jedno z dwóch. Bardzo więc ucieszyłam się, że mogę przekonać się o jego skuteczności i autentyczności na własnej skórze…

 

 

serum naturalne

 

OBIETNICA

Wyraźnie ujędrnia, uelastycznia i rozświetla skórę, przywracając jej młodzieńczą świeżość i gładkość. Pierwsze efekty zobaczysz już po 24 godzinach od pierwszego zastosowania. Dzięki niemu w sposób naturalny uzyskasz efekt botoksu. Idealny dla każdego rodzaju skóry.

Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Squalane, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Borago Officinalis Seed Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Ascorbyl Tetraisopalmitate, Tocopherol, Lavandula Stoechas Extract, Pistacia Lentiscus Gum, Parfum, Linalool, Geraniol

NATURALNIE WYGŁADZAJĄCE SERUM RESIBO 

CZY WARTO?

 

OPAKOWANIE:

Jak już wspomniałam – opakowanie jest po prostu perfekcyjne – serum przychodzi do nas w pięknej kartonowej tubie, która swą strukturą i grafiką idealnie nawiązuje do natury. Jest po prostu tak ładne, że szkoda go wyrzucić. W środku znajduję się zgrabna szklana buteleczka z eko-nadrukiem nawiązującym do opakowania. Pierwszy raz spotykam się z tak dopracowaną pipetką – nie ma możliwości, by olejek w trakcie użytkowania się rozlał lub zabrudził etykietę, chyba że ktoś z nas jest totalnym niezdarą.  Samo dozowanie  serum również nie sprawia żadnych trudności i z łatwością zaaplikujemy sobie tyle kropelek, ile chcemy.

 

ZAPACH:

Nie wiem dlaczego, ale zanim wypróbowałam serum Resibo – wyobrażałam sobie, że pachnie, jak pamiętnik. Znacie perfumy Chloe? Odkąd tylko je powąchałam porównałam ich zapach do zapachu kartek z pamiętnika. I naprawdę nie wiem skąd mi się to wzięło, ale markę Resibo również utożsamiałam z tym właśnie zapachem…  Jednak nieco się rozczarowałam, bo olejek pachnie ziołowo, naturalnie i… „aptekowo”. Zapach mi się nie podoba, aczkolwiek na szczęście jest delikatny i dość szybko się ulatnia. Nie jest to woń duszącą, ale z pewnością nie spodoba się osobom, które tak, jak  ja – ziołowych zapachów po prostu nie lubią.

 

KONSYSTENCJA:

Zapach rekompensuje nam jednak konsystencja. Serum Resibo ma oleistą konsystencję, która nie jest ani zbyt gęsta ani zbyt rzadka. Producent radzi, by stosować na buzię tylko 4 kropelki – taka dawka rzeczywiście wystarcza, nie pozostawia skóry ani lepkiej ani nadmiernie tłustej, a po prostu sprawia, że staje się aksamitna i przyjemna w dotyku. Ja jednak przed snem aplikuję na twarz znacznie większą ilość produktu, za dnia natomiast bardzo chętnie wykorzystuję kilka kropelek pod makijaż, dzięki czemu moje suche skórki w okolicy nosa są mniej widoczne.

 

DZIAŁANIE/BOTOKS:

Z obietnicy, którą składa nam Resibo dowiadujemy się również, że serum daje naturalny efekt botoksu.  Nie wiem co prawda, jak to jest mieć wstrzyknięty botoks, ale mimo to wydaje mi się, że są to nieco zbyt mocne słowa… . Skóra rzeczywiście już po 24 godzinach staję się bardziej gładka, jakby nawilżona i są to zdecydowanie pierwsze efekty, które możemy zaobserwować. Aczkolwiek po ponad miesięcznym stosowaniu produktu nie zauważyłam aby moje zmarszczki uległy spłyceniu, a właśnie głównie od tego jest botoks, prawda? Być może jednak na osoby, które posiadają większe zmarszczki niż ja – serum Resibo zadziała mocniej.

Mimo braku spłycenia zmarszczek skóra jakby nieco się ujędrniła, super!

 

NAWILŻENIE:

Wracając do nawilżenia, bo tego najbardziej oczekiwałam – początkowo się rozczarowałam. Po kilku tygodniach moja skóra stała się bardziej sucha niż zwykle. Trochę się zdziwiłam, bo w składzie znajdujemy naprawdę wartościowe składniki takie jak oej marula, skwalan roślinny, olej buriti, witamina C, Stoechiol – ekstrakt z lawendy motylej, Lakesis – olej z „łez” drzewa pistacia lentiscus… .

Dlaczego więc stan skóry zamiast się polepszyć, pogorszył? Doszłam do wniosku, że to wina suchego powietrza w mieszkaniu. Zima, mróz, sztuczne ogrzewanie… – to wszystko negatywnie wpływa na stan naszej cery. Zrobiłam zatem mały eksperyment mający na celu sprawdzić jaki naprawdę wpływ ma moją skórę ma olejek Resibo.

Po około tygodniu przerwy od stosowania olejku, a następnie po dokładnym peelingu mojej buzi zaczęłam stosować serum Resibo tylko po lewej stronie mojej tarzy, a na prawą nakładałam inny kosmetyk. Efekty? Resibo wygrało. Lewa część twarzy była zdecydowanie w lepszej kondycji. Zaobserwowałam mocniejsze wygładzenie, nawilżenie i napięcie skóry.

 

naturalne serum

PODSUMOWUJĄC

Naturalnie wygłądzające serum Resibo to nietani produkt, który obiecuje nam naprawdę wiele. Jest jednak bardzo wydajny, przez co cena nie powinna przerażać.

Osobiście daje mu wielki plus za piękne opakowanie, porządną buteleczkę z mega dopracowaną pipetką,  bogaty skład i to, że pozytywnie wpłynął na napięcie mojej skóry.  Cera została wygładzona, ale nie zauważyłam spłycenia mimicznych zmarszczek. W moim przypadku olejek nawilża skórę bardzo delikatnie, ale nakładany na buzię pod makijaż – idealnie kamufluje suche skórki . Samo serum ma delikatny ziołowy zapach i świetną konsystencję.

Naturalnie wygładzające serum Serum 129zł/30ml – kupisz tutaj.

Koniecznie zobacz również zestawy prezentowe, jakie ma w swojej ofercie Resibo. Są cudowne!

 

1

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. Kasia

    1 listopada 2017 o 18:50 Odpowiedz

    Wszystko pewnie zależy od typu skóry i indywidualnych reakcji na kosmetyk. W moim przypadku serum bardzo fajnie daje radę. Marka się zaczyna mocniej promować, jakiś czas się zastanawiałam nad zakupem, w końcu (razem z kilkoma innymi naturalnymi kosmetykami na ktore się właśnie „przesiadam”) kupiłam je na https://skladprosty.pl/ Trochę też zachęcona opiniami w internecie. Tak jak napisałem u mnie się sprawdza. Skróra jest jakby rozświetlona i świeża. Natomiast mogę zrozumieć, że nie u każdego efekt będzie tak fajny. Wtedy warto poszukać czegoś innego, zwłasza że faktycznie cena nie jest najniższa.

    Pozdrawiam, fajny blog 🙂

  2. Maja

    10 maja 2017 o 22:25 Odpowiedz

    Stosuję to serum i jestem bardzo zadowolona. Bardzo dobrze wygładza i nawilża cerę a dodatkowo z zrobione z samych naturalnych składników;) Cudo!

  3. natka

    9 maja 2017 o 17:41 Odpowiedz

    Tutaj akurat się się zgodzę, ludzie a same kobiety najczęściej starają się sięgać po naturalne kosmetyki. Resibo naturalnie w łagodny sposób wygładza skórę i w dodatku ją nawilża. Coś mnie tak kusi na kupno kolejnego flakoniku 🙂 ps. Świetny tekst i super fotki :*

  4. Ola

    6 marca 2017 o 11:02 Odpowiedz

    Używam tego serum od miesiąca i muszę przyznać, że w moim przypadku działa. Nie łudziłam się, że znikną głębsze zmarszczki pod oczami, ale kto wie? Może przy regularnym stosowaniu serum zdziała cuda. Co prawda nie wiem, czy tego typu kosmetyki można stosować pod oczy, ale ja próbuję. A to dlatego, że oprócz opisywanego wyżej ujędrnienia, wygładzenia i ujednolicenia skóry twarzy zauważyłam, że olejek wyraźnie spłycił mi „lwią zmarszczkę”! I właśnie za to, będę wielbić ten kosmetyk po wsze czasy! Jeśli chodzi o zapach, mi nie przeszkadza…przyjemnie pachnie lawendą . Muszę dodać również, że równolegle z serum stosuję krem odżywczy Resibo, zgodnie z sugestią na etykiecie serum. Cena dość wysoka, ale kosmetyk jest baaardzo wydajny. Polecam!

  5. Karolina

    28 lutego 2017 o 14:57 Odpowiedz

    Dzięki za recenzję. Miałam od nich jak do tej pory tylko kremik z https://www.showroom.pl ale na pewno nie był to ostatni produkt jaki od nich będę testować. Podoba mi się, że przykładają taką wagę do wyglądu opakowań.

  6. Agnieszka Wojtas

    21 lutego 2017 o 17:33 Odpowiedz

    Od jakiegoś czasu interesuje się produktami Resibo, jednak do tej pory nie mogę się zebrać do ich zakupu – za dużo wydatków.. Mimo ich ceny i jednocześnie dzięki wielu pozytywnym opiniom, uważam, że są świetne i naprawdę warte swojej ceny:)

  7. Joanna

    4 lutego 2017 o 19:45 Odpowiedz

    Ostatnio bardzo interesuje mnie ta marka, cały czas gdzieś się pojawia w sieci. Ciekawy ten olejek, jednak chyba w pierwszej kolejności zdecyduję się na ich olejek myjący.

  8. W gwiazdki

    2 lutego 2017 o 00:09 Odpowiedz

    Sama używam ich olejku demakijażu i zdecydowanie nie znalazłam nic nawet w połowie tak dobrego 😉

  9. marjassi

    1 lutego 2017 o 21:29 Odpowiedz

    Właśnie zastanawiałam się nad nim, ale moja ulubiona sprzedawczyni z naturalnymi kosmetykami mi go odradziła. Uważa, że to olejek jak każdy inny za wysoką dość cenę i sama zrezygnowała ze sprzedawania go (mimo, że ma bardzo duży asortyment innych marek). Powiedziała, że dostała kilka próbek i nie zauważyła różnicy. Ja przy takiej cenie wymagam dużych zmian. Nie oszukujmy się 129 zł za olejek to spora cena. Sama mam olejek z Evree i jestem ciekawa czy ma podobne działanie. Serio, byłam bardzo „napalona” na ten olejek, ale sama już nie wiem. Twoja recenzja też nie jest do końca zachęcająca do kupna (przez co bardzo mi się podoba, bo to nie jest kolejna recenzja z ochami i achami, gdzie inni nie widzą żadnych wad produktu)- bo jeżeli nie zauważyłaś spłycenia zmarszczek oraz tego, że skóra na początku była bardziej sucha, no to nie wiem czy chce go kupić. Gdyby kosztował on 50 zł – okej biorę nawet w ciemno…ale ta cena…

  10. Martyna

    1 lutego 2017 o 19:38 Odpowiedz

    Uwielbiam markę resibo:) tego serum jeszcze nie próbowałam, ale chętnie spróbuję 🙂 póki co wydatki mam ograniczone :/ buziaki

  11. Paulina

    1 lutego 2017 o 18:50 Odpowiedz

    Faktycznie, produkt nie tani ale za to ile dobrych opini zbiera oraz po twojej widać, że czasami warto wydać więcej za przyjemność i dobro dla naszej skóry 🙂

  12. Agata

    1 lutego 2017 o 12:47 Odpowiedz

    Tyle słyszałam o tym serum, że koniecznie muszę go poznać bliżej.

  13. simple.dancer

    1 lutego 2017 o 00:18 Odpowiedz

    O rety! Resibo a ja Seribo… To już za późna godzina! 😉

  14. simple.dancer

    1 lutego 2017 o 00:17 Odpowiedz

    Ostatnio na cerę stosuję jedynie serum z witaminą C marki Mincer, dostępne w Rossmanie. Przez kilka zmagalam się z nieprzyjemnościami wyskakującymi raz po raz na czole, stosowałam nawet kurację Izotekiem, bardzo ingerującym lekarstwem, ale dopiero po zakończeniu półrocznego leczenia i natychmiastowemu rozpoczęciu stosowania serum, moja skóra w końcu powróciła do fantastycznej kondycji! Zauważyłam też, że nie mogę stosować niczego szczególnie nawilżającego, bo od razu coś zaczyna się pojawiać… Jak oceniasz ten produkt Seribo? Jest mocno czy tylko lekko nawilżający? Boję się, że jak spróbuję czegoś nowego, moje problemy wrócą 🙁

    1. Amanda Niedrich

      1 lutego 2017 o 13:25 Odpowiedz

      Tak, jak napisałam – zaobserwowałam tylko delikatne nawilżenie, a oczekiwałam czegoś znacznie mocniejszego. Serum ma za zadanie głównie wygładzać i spłycać zmarszczki – także zaliczyłabym je raczej do kategorii „odmładzającej” aniżeli „nawilżającej” 🙂 Może w takim razie u Ciebie by się sprawdziło, ja natomiast muszę znaleźć coś, czego priorytetem jest nawilżenie.

  15. cleo

    31 stycznia 2017 o 21:12 Odpowiedz

    Kiedyś miałam jakiś kremik od nich i bardzo sobie chwaliłam (i ten zapach!).
    Pewnie na to też się w końcu skuszę:)

    1. Amanda Niedrich

      31 stycznia 2017 o 22:44 Odpowiedz

      Jak widać jednym zapach pasuje innym nie 😉

  16. Diana

    31 stycznia 2017 o 15:37 Odpowiedz

    Serum Resibo – wygląda zachęcająco 🙂
    Piękny masz wygląd bloga, urokliwy!
    buziaki Kochana 🙂

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl