Urodowo

Odżywka do rzęs NANOLASH – moja opinia

17 sierpnia 2016

Odżywka NANOLASH wpadła  mi w oko parę miesięcy temu.

To był ten moment, gdy pragnęłam odbudować swoje rzęsy po przedłużaniu metodą 3d. Zachwycona pozytywnymi opiniami odżywki i porównaniem do słynnego Revitalash – skusiłam się. Producent również obiecał nam kokosy. Odżywka Nanolash miała być idealnym produktem dla wrażliwych oczu, a efekty miały pojawić się już po czterech tygodniach stosowania. Czy moje rzęsy wydłużyły się, przyciemniły i wzmocniły?? Poznajcie moją opinię opartą na podstawie ośmiu tygodni REGULARNEGO stosowania odżywki – nie zdarzyło mi się pominąć aplikacji ani razu.

nanolash opinia

Odżywkę Nanolash możemy zamówić tylko na stronie producenta www.nanolash.pl , w przeciwnym wypadku nie mamy pewności, że mamy do czynienia z oryginalnym produktem. Jej koszt to 159zł za 3ml. Zamówiłam ją do Niemiec, a z wysyłką nie było problemu. Przyszła bezpiecznie zapakowana i zachwycała wyglądem. Pierwsze wrażenie, które oparte jest na wyglądzie zewnętrznym było bardzo pozytywne. Piękny matowy kartonik ozdobiony srebrnym napisem wygląda prosto, elegancko, a nawet ekskluzywnie. Z radością przystąpiłam do testowania najbliższego wieczora.

Codziennie po wieczornym demakijażu, dokładnym osuszeniu i odtłuszczeniu rzęs – odżywką niczym eyelinerem – rysowałam niewidoczną kreskę tuż przy linii rzęs, a resztką produktu delikatnie muskałam włoski. Nic nie piekło, nie szczypało – było okej.

Okej przestało być jednak w momencie, gdy minęły cztery tygodnie, po których rzekomo powinny pojawić się pierwsze efekty, w moim przypadku były one zerowe. Postanowiłam jednak dać odżywce Nanolash trochę więcej czasu. Kolejne cztery tygodnie…

Minęło łącznie 8 tygodni – 2 miesiące.

 

żyłki na powiece nanolash

Nie mam wrażliwej cery, ani oczu – tak w każdym bądź razie mi się wydaje. Zdziwieniem więc okazały się malutkie żyłki na powiece, których wcześniej nie widziałam. Przeoczyłam je czy są efektem ubocznym stosowania odżywki? Ciężko mi powiedzieć, ale mam nadzieję, że znikną.

 

nanolash efekty

A rzęsy?
Z przykrością i dość dużym rozczarowaniem muszę stwierdzić, że efekty są niewidoczne. Może i przybyło kilka nowych, króciutkich włosków, ale to raczej nie zasługa odżywki, a ich naturalnego procesu wzrostu. Tam gdzie miałam lukę – jest ona nadal. W wewnętrznych kącikach nie urosły żadne nowe włoski, długość również się nie zmieniła. Rzęsy nie przyciemniły się ani też nie wzmocniły – chociaż tutaj pewności nie mam, bo może po prostu tego nie zauważyła. Zalety? Wydajność. Ale co mi po wydajności produktu, który nie działa?

 

Podsumowując

NIE POLECAM ODŻYWKI NANOLASH !

Jest to pierwszy i ostatni produkt tego typu, na który się skusiłam. Pieniądze wyrzucone w błoto, a ja czuje się po prostu rozczarowana…

0

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. Seweryn Muras

    15 listopada 2017 o 07:10 Odpowiedz

    Stosuję Nanolash od 1,5 miesiąca. Codziennie. I niestety zero efektu. Rzęsy ani nie są dłuższe ani bardziej gęste. Dwa lata temu używałam odżywki Long4 lashes i efekt był widoczny po około dwóch tygodniach. Rzęsy miałam bardzo długie i ciemniejsze, ale chciałam też żeby były bardziej gęste… I dlatego kupiłam Nanolash. Będę używać Nanolash do końca opakowania. Dam znać czy coś się zmieni na powiekach. Póki co jestem rozczarowana 🙁

  2. INKA

    14 listopada 2017 o 23:14 Odpowiedz

    Stosuję Nanolash od 1,5 miesiąca. Codziennie. I niestety zero efektu. Rzęsy ani nie są dłuższe ani bardziej gęste. Dwa lata temu używałam odżywki Long4 lashes i efekt był widoczny po około dwóch tygodniach. Rzęsy miałam bardzo długie i ciemniejsze, ale chciałam też żeby były bardziej gęste… I dlatego kupiłam Nanolash. Będę nadal używać do końca opakowania. Dam znać czy coś się zmieni na powiekach. Póki co jestem rozczarowana 🙁

  3. Edyta

    23 lipca 2017 o 13:32 Odpowiedz

    Witam.
    A u mnie sie sprawdziła 🙂 Kupiłyśmy z koleżanką pod koniec lipca 2016. U mnie po 1,5 m-cu było widać pierwsze efekty. U koleżanki szybciej. Stosowałam odżywkę na nasadę rzęs a nie na powiekę nad rzęsami- nigdy nie używałam eyelinera więc musiałam się nauczyć ją używać. Rzęsy były dłuższe, grubsze i ciemniejsze 🙂 Ale u każdej z nas efekt wizualny inny, bo i inne rzęsy mamy 😉 I nie podrażniała oczu. Obecnie używam odżywki Long 4lashes Oceanic ze względu na cenę, ale efekt nie takim sam- nie przyciemnia i nie pogrubia jak Nanolash. Ja polecam Nanolash! I uważam że warto czekać nawet dłużej niż 2 m-ce na efekty. Bo przecież organizm każdej z nas inczej reaguje 😉 Pozdrawiam

  4. Kamila

    4 czerwca 2017 o 14:00 Odpowiedz

    U mnie też minął miesiąc. Również ZERO EFEKTÓW,a najbardziej denerwujaca luka jak była,tak jest

  5. Blonparia

    20 sierpnia 2016 o 21:06 Odpowiedz

    Moja znajoma tej odżywki nie polecałaby z innego powodu – nie jest alergikiem, a po dwóch dniach stosowania jej miała tak spuchnięte oczy jakby ją osa użądliła i zrobiło jej się zapalenie spojówek :/

  6. Mikrożycie

    20 sierpnia 2016 o 20:34 Odpowiedz

    Te żyłki to może być kwestia eyelinera – zwiększony przepływ krwi w tym miejsce, co ma pomóc rzęsom rosnąć. Nie wiem, głośno myślę. 🙂 Szkoda, że się tak rozczarowałaś. Może spróbuj polskiego Regenerum? Używam jej od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona, zdecydowanie wpłynęła na poprawę stanu moich rzęs. Myślę, że efekt spokojnie uzyskałabyś większy niż po Nanolash – choć z kolei nie mam porównania do Revitalash.

  7. aknezz

    19 sierpnia 2016 o 23:18 Odpowiedz

    Dobrze wiedzieć aby nie kupować.

  8. Magdalena

    19 sierpnia 2016 o 14:22 Odpowiedz

    Ogromna szkoda, że odżywka się nie sprawdziła :/ Ja nie mam przekonania do odżywek, bo boję się ich składów, ale jak pamiętam to smaruję rzęsy olejami i nie narzekam na nie 😉

  9. Kate

    18 sierpnia 2016 o 18:32 Odpowiedz

    Rzeczywiście,zero efektu:(

  10. Sylwia

    18 sierpnia 2016 o 12:59 Odpowiedz

    Hm, sama szukam odpowiedniej odżywki na wzmocnienie swoich rzęs i teraz widzę, że nie każda działa. A nie można się kierować dobrymi opiniami na stronie producenta.

  11. Zwykła Mama

    18 sierpnia 2016 o 12:03 Odpowiedz

    niestety coraz więcej opinii w necie jest „podkupowanych” przez marki, a my się nimi sugerując tracimy kasę.

  12. Paula Traub

    17 sierpnia 2016 o 19:47 Odpowiedz

    Nigdy w życiu nie kupiłabym tak małej odżywki za taką kasę, naprawdę! Osobiście mogę polecić Regenerum, jest o wiele tańsza (a i tak biłam się z myślami, czy to nie za dużo…), a świetnie działa 🙂

    1. Amanda Niedrich

      17 sierpnia 2016 o 22:04 Odpowiedz

      Opinie mnie omotały totalnie… byłam pewna, że będzie super efekt, jak u reszty.

  13. Bookendorfina Izabela Pycio

    17 sierpnia 2016 o 11:54 Odpowiedz

    Przykro jest tak się rozczarować. 🙁

  14. Bzowina Fotograficzna

    17 sierpnia 2016 o 11:23 Odpowiedz

    Nigdy w życiu nie testowałam odżywek do rzęs, może taż dlatego, że mam długie rzęsy, co prawda są cienkie, ale wystarczy dobry tusz pogrubiający i efekt jest 🙂 A tak z innej bajki, testowałaś Loreal true match genius? Szukam coś lekkiego (nie mam problemu z cerom, raczej wyglądam jak dziecko) i tak się zastanawiam co wybrać. Pomożesz? Pozdrawiam 🙂

    1. Amanda Niedrich

      17 sierpnia 2016 o 13:22 Odpowiedz

      oj nie, nigdy nie miałam tego pudru. Obecnie od ponad roku używam mineralnego sypkiego pudru od Revlona – ColorStay, Aqua Mineral Finishing Powder – nie narzekam 🙂

  15. Anka Szatan

    17 sierpnia 2016 o 11:18 Odpowiedz

    Ja w zasadzie w ogóle nie używam odżywek. Ale chyba powinnam zacząć 🙂 Recenzja bardzo dobrze napisana!

  16. Ola

    17 sierpnia 2016 o 09:08 Odpowiedz

    Nie miałam okazji testować tej odżywki do rzęs. W sumie, w ogóle nie używam takich rzeczy. Z tego co słyszałam, nie warto kupować odżywek o trzycyfrowej cenie, bo u jednych może zadziałać, a u innych nie. Polecam Ci nakładanie każdego wieczoru olejku rycynowego zmieszanego z olejem kokosowym. Ja u siebie zauważyłam efekty po miesiącu stosowania i na pewno będę dalej stosować. Może nie jest to wymarzona długość, ale ważniejsze dla mnie jest to, że są one mocniejsze i nie wypadają mi za każdym razem, gdy zmywam makijaż. Efekt jest i na pewno po dłuższym czasie stosowania tej kuracji będzie coraz lepiej. Pozdrawiam! 🙂

    1. Amanda Niedrich

      17 sierpnia 2016 o 10:57 Odpowiedz

      I coś chyba w tym jest…
      ale co do olejku rycynowego – próbowałam i nic nie dało.

  17. Yazhubal

    17 sierpnia 2016 o 08:47 Odpowiedz

    Wpadłem tu z FB 😉

  18. Karolina

    17 sierpnia 2016 o 08:26 Odpowiedz

    Nie miałam okazji testować. Ja używałam tylko odżywki z LashVolution i był efekt już po tygodniu. 🙂

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl