Urodowo

Rowenta Volum 24 – Moja opinia i zdjęcia

24 stycznia 2015

Oklapnięte u nasady włosy to chyba koszmar nie jednej kobiety. Specjalne szampony, tapirowanie, pianki, lakiery, cieniowanie – te wszystkie sztuczki nic nie dają, a jeśli dają to efekt jest nietrwały lub czasochłonny. Ileż można…

Moje na dodatek są strasznie ciężkie, co powoduje, że bardzo szybko klapią. Mimo, że dobre cieniowanie powoduje, że dzień po umyciu nie są najgorsze – nie jest to jednak ten efekt, jaki chciałabym uzyskać. Takie, a nie inne cięcie sprawia, że po pójściu spać w wilgotnych włosach, rano mam na głowie artystyczny nieład. Nie powiem, bo czasem go lubię, ale czasem wolę jednak, by zamiast charakterystycznego do cieniowanych włosów skrętu, były one proste. Prostownica jednak mimo, że używam jej od połowy długości, powoduje, że włosy u nasady klapią… I co z ty zrobić?
Nagle w tv pojawia się hipnotyzująca reklama. Naszym kobiecym oczom ukazuje się niezwykłe urządzenie. Niczym wyśnione i wymarzone urządzenie do unoszenia włosów.
„Bajka” można by pomyśleć, czyżby koszmar z ulizanymi włosami dobiegł końca?
Oto Rowenta Volum 24, niepozornie lecz dziwnie wyglądające urządzenie przypominające złamaną prostownicę mające czynić cuda, czy czyni? O tym za chwilę.
O Rowencie marzyłam pewien czas,a jak tylko upatrzyłam promocję na Allegro szybko wpadła w moje ręce. Entuzjazm z rozpakowania pudełka był ogromny. Nadszedł moment podłączenia Rowenty do gniazdka. Wcześniej zdążyłam pooglądać filmiki, jak używa się tego BOSKIEGO urządzenia.
Ok, 30 sekund minęło – możemy działać.
Pierwsze wrażenie? Ojeeej, to coś tak okropnie szarpie moje włosy… Pewnie jakoś źle to robię, Zerkam więc ponownie na film instruktażowy. Co się okazuję – niestety, ale robię wszystko tak, jak robić się powinno. No może minimalnie źle, bo potraktowałam Rowente jako typowa prostownicę i przejechałam nią po włosach od góry ku dołowi. Ale na innym filmiku jest pokazane, że można i tak… Ech.
Podejście kolejne…
Wywijam u nasady włosy niczym lokówką, kosmyk po kosmyku, teraz już nie przesuwam jej ku końcówką włosów… Z nadzieją na piorunujący efekt przerzucam włosy na właściwą stronę, spoglądam w lusterko i? „Strata pieniędzy: – to moja pierwsza myśl. Pierwsza i niestety również ostatnia. Spodziewałam się dużo bardziej spektakularnego efektu. Moje włosy były bardziej uniesione po wstaniu z łóżka niż po użyciu tego czegoś.
Podsumowując, żałuję tego zakupu. Producent zapewniał niesamowitą objętość,ale ja jakoś jej nie dostrzegam. Ponadto to „coś” strasznie szarpie moje włosy mimo, że są świeżo umyte i suche. Parę razy dawałam szansę Rowencie, ale niestety każdy jeden kończył się tak samo, smutną miną i rozczarowaniem. Chyba pora puścić ją dalej w obieg, kilka razy użyta, niezniszczona ma jeszcze prawie pełnowartościową cenę… Ktoś zainteresowany kupnem? KLIK
A efekt uniesionych włosów póki co daje mi tylko POWDER, sami spójrzcie

 Którą wersje wolicie?
I jak Wam się podoba nowy wygląd bloga?
(Visited 8 times, 1 visits today)
0

Amanda Niedrich

Matka, żona, fotografka, modelka i blogerka w jednym

Komentarze

  1. karolina

    16 maja 2016 o 13:03 Odpowiedz

    Chciałabym chociaż w jakiejś części mieć takie włosy jak Ty w wersji naturalnej. Ja nawet po umyciu i wysuszeniu suszarka wyglądam jak zamknięty mops. Próbowałam różnych sposobów różnych cięć jednak nic nie działa. Chodze cały czas w koku bo po prostu nie mam sily się uzerac z mymi włosami. A wiadomo jak każda kobieta chce czasami jakiejś zmiany. Cóż kok for ever 🙁

  2. yacha

    28 października 2015 o 07:25 Odpowiedz

    Znam problem ciężkich włosów i i tego, jak szybko znów są oklapnięte. U mnie najlepiej sprawdza się stylizacja na ciepło, wtedy efekt utrzymuje się najdłużej. Ale na szczotce nie umiem modelować, więc robię to volumizerem rowenty. Efekt trzyma się do kolejnego mycia lub deszczu, także jestem zadowolona 🙂

  3. MK

    28 października 2015 o 07:24 Odpowiedz

    Też mam takie wrażenie że coś idzie u Ciebie nie tak bo przyznam że mam dłuższe i patrząc na Twoje chyba cięzsze włosy, a u mnie działa tak jak producent zapewnia. Moje włosy są bardzo mało poddatne na cokolwiek a jednak Rowenta sobie poradziła.

  4. Amanda Niedrich

    7 lutego 2015 o 07:12 Odpowiedz

    Ciężko było zrobić to dobrze bez lustra tylko do kamery :p
    Jakieś wskazówki? 🙂

  5. Anonimowy

    5 lutego 2015 o 23:26 Odpowiedz

    ze zdjęcia już widzę, że źle używasz rowente…

  6. imponderabilia

    31 stycznia 2015 o 21:14 Odpowiedz

    A mi podobają się twoje naturalne włosy 🙂 Lekkie fale i odcień, który sprawia, że włosy wyglądają na zadbane 🙂

  7. Amanda Niedrich

    28 stycznia 2015 o 11:40 Odpowiedz

    wow w zyciu bym nie pomyslala! …. 😉

  8. urszula bialozor

    28 stycznia 2015 o 10:49 Odpowiedz

    Od wielu lat stosuje zwykly talk dla niemowląt do włosów efekt taki sam jak po twoim pudrze dodatkowo zasypka zbiera nadmiar sebum wiec skora głowy tak szybko się nie przetluszcza. Polecam spróbować 🙂 i kosztuje około 5 zł 🙂 w wolnej chwili zapraszał do mnie http://www.fashionstylist.com.pl

  9. Magda Mieczkowska

    27 stycznia 2015 o 01:05 Odpowiedz

    A mi chyba najbardziej podobają się Twoje naturalne włosy 🙂

  10. saanszajn

    26 stycznia 2015 o 22:49 Odpowiedz

    super efekt końcowy 😉

  11. Jadzia Lis

    25 stycznia 2015 o 18:46 Odpowiedz

    Faktycznie bardzo delikatny efekt daje, ale i tak bardzo fajnie się prezentujesz, zresztą jak zawsze;)

  12. Feather

    25 stycznia 2015 o 18:11 Odpowiedz

    Każda wersja chyba jest ok 😉 zależy od humoru dnia .
    http://feather92.blogspot.com/

  13. Iga Ramirez

    25 stycznia 2015 o 13:45 Odpowiedz

    Jej ślicznie wygladasz ;))
    http://this-is-paranormal.blogspot.com/2015/01/choies.html#comment-form Poklikasz?

  14. Amanda Niedrich

    25 stycznia 2015 o 13:10 Odpowiedz

    jej, a używałaś na co dzien czy "od swieta" ? :/

  15. Catherine O

    25 stycznia 2015 o 13:04 Odpowiedz

    Jak to dziewczyna, tak samo kombinuję z włosami i szukam na nie idealnego sposobu jednak nie na volume a na zachowanie zdrowego wglądu. Co do Twojego proszku, kiedyś strasznie wysuszył mi włosy u nasady i skórę. Nie mogłam się go pozbyć, i szkód po nim także. Ale na każdego działa inaczej 🙂

    Pozdrawiam,
    http://www.xpepperberry.blogspot.com

  16. Vanely

    25 stycznia 2015 o 12:38 Odpowiedz

    Bardzo ciekawy blog 😉 Mi osobiście podoba się wersja nr 3;)
    Moze obs/obs ?
    http://vanely-vaanely.blogspot.com/

  17. Pozyty Wizja

    25 stycznia 2015 o 11:40 Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się efekt numer 4 🙂

  18. Rebekah

    25 stycznia 2015 o 11:31 Odpowiedz

    Najbardziej podoba mi się efekt po prostownicy. 🙂

    SOME TULIPS

  19. Mała Mi.

    25 stycznia 2015 o 11:11 Odpowiedz

    mi się podobasz najbardziej w naturalnych 🙂

    klikniesz w ost. poście? [ mała x mi ] :*

  20. Izabela

    25 stycznia 2015 o 09:17 Odpowiedz

    Wyglądasz rewelacyjne, najlepiej po tym pudrze! 😉 ps. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga!

    Mój blog ->KLIK

  21. Amanda Niedrich

    25 stycznia 2015 o 03:03 Odpowiedz

    No tak, to zdecydowane minusy… ale ważne ze daje rade. Na pewno wole włosy po podrze niż lakierze.

  22. Amanda Niedrich

    25 stycznia 2015 o 03:01 Odpowiedz

    Spróbuj pudru 🙂

  23. Kamila Derkacz

    24 stycznia 2015 o 23:18 Odpowiedz

    Sliczne masz wlosy 🙂
    Mi sie najbardziej podobaja naturalne i te po pudrze 🙂
    Pozdrawiam :*
    http://kamiibeautybox.blogspot.co.uk

  24. zakochana w pasji

    24 stycznia 2015 o 23:10 Odpowiedz

    Zdecydowanie zgadzam się z Tobą, efekt pudru zdecydowanie jest najlepszy. Tylko jeszcze gdyby włosy nie robiły się od nich takie….hmm…tępe i lepkie. Bardzo miło tu u Ciebie, zostaję 😉

    http://zakochanawpasji.blogspot.com/

  25. Kinga

    24 stycznia 2015 o 21:59 Odpowiedz

    Cudowne masz te włosiska :* takie gęste 🙂

  26. Iwona Rupik

    24 stycznia 2015 o 21:58 Odpowiedz

    Oj szkoda, już myślałam, że to może jednak będzie coś dla mnie, bo nie dość, że włosów jest mało to są cienkie za czym idzie brak objętości ;<

  27. Nicolas Jaskot

    24 stycznia 2015 o 21:25 Odpowiedz

    naturalne naj 😛

    http://mikolaj-jaskot.blogspot.com

  28. Maja Maya

    24 stycznia 2015 o 20:54 Odpowiedz

    Cwana prostownica… mi najbardziej podoba się Rowenta Volume!
    Obs/obs? Zacznij, poinformuj a ja się odwdzięczę!!!

    Pod Marzeniami

  29. Monika Lackowska

    24 stycznia 2015 o 20:52 Odpowiedz

    Wyglądasz świetnie 🙂

  30. nutellaa x

    24 stycznia 2015 o 20:40 Odpowiedz

    Muszę przyznać, że pierwszy raz słyszę o tym urządzeniu. Ale za taką cenę rzeczywiście szkoda pieniędzy.
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

  31. Aleksandra Czarnawska

    24 stycznia 2015 o 20:20 Odpowiedz

    W naturalnych jest ci najładniej 😉

    http://patrz-w-gore.blogspot.com/

  32. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 19:05 Odpowiedz

    prostownicy użyłam tylko po to, by wygładzić mój nieład na głowie 🙂 Chyba, że miałas na mysli volumizer – Rowenta Volum?

  33. Iza Kiedrowska

    24 stycznia 2015 o 19:00 Odpowiedz

    Efekt koncowy jest cudny 🙂 Ladne zdjecia !

    Zapraszam w wolnej chwili : iza-izaa-blog.blogspot.com

  34. Kamila Łukaszów

    24 stycznia 2015 o 18:42 Odpowiedz

    Największą różnice uniesienia włosów widać po aplikacji pudru, prostownica nie poradziła sobie z tym dobrze, choć myślałam na początku że to ona wygra! 🙂 Świetnie wyglądasz 🙂
    Pozdrawiam! 🙂

    http://kamii-foto.blogspot.com/

  35. Valentina Pink

    24 stycznia 2015 o 17:37 Odpowiedz

    Hi, I'm yours new follower ! Do u wanna follow each other??
    Follow me on :

    Another earth pink

    Twitter

    Instagram

  36. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 17:25 Odpowiedz

    moje z natury też są proste, ale mam je tak ścięte, że układają się jak falowane , gdy pójdę w nich spać. 🙂

  37. Aria-Natalia

    24 stycznia 2015 o 17:04 Odpowiedz

    Ja mam proste włosy i nie używam prostownicy. Jednak efekt końcowy jest na prawdę genialny.

    http://alia-natalia.blogspot.com/

  38. Kamila Arczyńska

    24 stycznia 2015 o 16:26 Odpowiedz

    Efekt końcowy naprawdę fajny 🙂 Ładnie uniesione włosy 🙂

  39. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 16:09 Odpowiedz

    Komuś innemu być może podpasuje, mnie niestety nie… Ale cóż 🙂

  40. Angela H.

    24 stycznia 2015 o 16:07 Odpowiedz

    Puder genialnie daje radę! Szkoda, że się zawiodłaś na tym zakupie. 🙁

  41. Julia Goch

    24 stycznia 2015 o 15:47 Odpowiedz

    Świetne włosy masz 🙂 ja tylko prostuje włosy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie, http://juliet-monroe.blogspot.com/KLIK :))

  42. Kaasja

    24 stycznia 2015 o 15:33 Odpowiedz

    Kiedyś fryzjerka posypała mi włosy tym pudrem…i w sumie bardzo mi się ten kosmetyk spodobał 🙂 Kochana chciała bym Cię prosić o pomoc -o klik w link choies w moim ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna :* http://kasjaa.blogspot.com/

  43. Cukrowa Księżniczka

    24 stycznia 2015 o 14:30 Odpowiedz

    Super, ja na szczęście nie prostuję włosów 😀
    Zapraszam również do siebie 🙂 I obserwuję!

  44. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 14:21 Odpowiedz

    New Yorker rządzi hehe

  45. Imagine Yuki~

    24 stycznia 2015 o 14:05 Odpowiedz

    Świetne masz włosy 🙂 A efekt po pudrze jest naprawdę fajny! Wygląd bloga cudowny :3

    Zapraszam do mnie. Aktualnie potrzebuję pomocy, mam nadzieję, że mogę na Ciebie liczyć <3
    ♡❀ imagine-yuki.blogspot.com ❀♡

  46. Martyna Ewa

    24 stycznia 2015 o 13:55 Odpowiedz

    Bardzo ciekawa prezentacja i porównanie. Ja ostatnio używam suchego szamponu dodającego objętości.

  47. Martyna Ewa

    24 stycznia 2015 o 13:54 Odpowiedz

    Bardzo ciekawa prezentacja i porównanie. Ja ostatnio używam suchego szamponu dodającego objętości.

  48. Zuzanna Dębała

    24 stycznia 2015 o 13:48 Odpowiedz

    Powder najlepszy!
    Zapraszam do komentowania i obserwacji. Obiecuję, że się odwdzięczę 🙂

    http://zuzianka-blog.blogspot.com/

  49. Karolina Słomka

    24 stycznia 2015 o 13:46 Odpowiedz

    rzeczywiscie, powder najlepszy!

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

  50. Anna Cieślak

    24 stycznia 2015 o 13:45 Odpowiedz

    Śliczne masz te włosy ! Faktycznie fajny efekt po pudrze.
    Mam identyczną bluzkę ! :))

    http://adtadtadta.blogspot.com/

  51. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 13:33 Odpowiedz

    Nooo tak, trochę tych włosów mam 😉 choć to i tak połowa tego, co kiedyś…

  52. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 13:32 Odpowiedz

    dziękujemy :*

  53. Hakuna Matata

    24 stycznia 2015 o 13:30 Odpowiedz

    Ale z Ciebie piękna kobieta 🙂
    i rzeczywiście bardzo fajny efekt po pudrze 🙂
    Buziaki dla Maluszka :*

  54. Martyna Staśkiewicz

    24 stycznia 2015 o 13:29 Odpowiedz

    Ładnie, ładnie 🙂
    http://www.tamitolarun.pl

  55. Amanda Niedrich

    24 stycznia 2015 o 13:10 Odpowiedz

    Głęboka czerń po miesiącu od farbowania 😉

  56. Melanies fashion

    24 stycznia 2015 o 12:57 Odpowiedz

    Fajny efekt jest po pudrze, ładnie Ci w takich uniesionych włosach, zresztą- jak chyba większości, rzadko kto dobrze wygląda w przyklapniętych, tym gorzej jeśli natura nie dała ich zbyt wiele. Ty na szczęście widzę też jesteś posiadaczką gęstej czupryny 🙂

  57. Kasia Koniakowska

    24 stycznia 2015 o 12:35 Odpowiedz

    Masz piękny kolor włosów. Powiem ci że w naturalnych bardzo ładnie wyglądasz 😉

    Zapraszam do mnie.
    http://kasiakoniakowska.blogspot.com/

Zostaw swój komentarz

Amanda Niedrich
zBLOGowani.pl